Maszynka Wilkinson Hydro Connect 5 – Recenzja

6
Maszynka Wilkinson Hydro Connect 5

Szybkie i wygodne golenie to coś czego chciałby każdy facet. Jeśli nie zapuszczają brody, jest to ich codzienna czynność, która wymaga dużej dokładności. To natomiast wymaga czasu, którego rano zawsze brakuje. Dziś zaproszę Was na nieco inny rodzaj recenzji. Produkt testował mój chłopak, a ja opiszę Wam jego wrażenia. Może pomoże Wam to podjąć decyzje, na przykład przy wyborze prezentu na zbliżający się dzień chłopaka.

 

Jako pierwszy produkt z tego cyklu opiszę Wam dziś maszynkę Wilkinson Hydro Connect 5.

Opakowanie i zawartość

Maszynkę otrzymujemy zapakowaną w plastikowe przeźroczyste pudełko. Aby je otworzyć niezbędne będą nożyczki. Po odcięciu zgrzanego brzegu dostaniemy się do maszynki oraz czarnej podstawki wykonanej z plastiku. Jeśli zdecydujecie się na zakup dodatkowych ostrzy, znajdziecie je w kartonowym pudełku. Po jego otwarciu naszym oczom ukaże się plastikowe pudełko z odsuwaną górą pod którą kryją się 4 wymienne końcówki.

Maszynka składa się z uchwytu i dołączanego do niego ostrza. Rączka została pokryta antypoślizgowym materiałem, który zapewnia mocny uchwyt i zapobiega wyślizgiwaniu się maszynki z ręki. Dzięki dołączonej plastikowej podstawce, po każdym goleniu można odkładać ją w taki sposób aby ostrze nie stykało się z powierzchnią i nie zbierało kurzu ani innych drobnych zabrudzeń. Miejsce na uchwyt w podstawce jest lekko niżej, dzięki czemu po zakończeniu golenia i umyciu maszynki pozostałość wody nie spływała na rączkę.

Uchwyt maszynki zakończony jest szybko-złączką, która pozwala na szybkie wypinanie i przypinanie główki z ostrzami. Warto upewnić się, ze przy montażu nowych usłyszymy charakterystyczny klik potwierdzający prawidłowe połączenie.

Użytkowanie

Tak naprawdę od razu po wyjęciu maszynki z pudełka można z niej korzystać. W maszynce znajduje się pięć ostrzy Ultra Glide z systemem ochrony skóry Skin Guard. Dzięki temu skóra pozostaje wygładzona, a podrażnienia redukowane są do minimum. Od dołu ostrza osłonięte są gumową osłoną. Od góry znajduje się pojemnik z żelem nawilżającym z technologią auto-uzupełniania. System ten ma za zadanie zmniejszenie tarcia o 40% w stosunku do standardowych pasków nawilżających. Pojemnik ten możemy odchylić aby uzyskać dostęp do funkcji trymera. Dzięki temu bez problemu można poradzić sobie z goleniem trudno dostępnych miejsc wymagających precyzji.

Maszynka dzięki swojej metalowej konstrukcji jest trochę cięższa od zwyczajnych jednorazówek. Jednak pozytywnie wpływa to na jej trwałość oraz wygodniejszy i pewniejszy uchwyt. Gumowe wypustki antypoślizgowe pozwalają na swobodne obracanie maszynki w  dłoni, cały czas zapewniając pełną kontrolę nad jej ruchami.

Maszynkę bardzo łatwo się czyści, a po jej użyciu zawsze odkłada się ją w to samo miejsce. Ciekawostką jest też to, że wkłady Hydro Connect 5 pasują też do uchwytów z serii Fusion marki Gilette.

Efekty

Warto podkreślić, że maszynka przeznaczona jest do golenia na mokro, w innym wypadku system nawilżania po prostu nie będzie działać. Ostrza Ultra Glide pozwalają na dokładne ogolenie się do „gładka”. Żel nawilżający powoduje zmniejszenie podrażnień w stosunku do standardowych jednorazówek.  Maszynka dobrze dopasowuje się do krzywizn twarzy, a w przypadku potrzeby jej usztywnienia wystarczy zdjąć górną nakładkę, która zablokuje ruch głowicy.

Podsumowanie

Wilkinson Hydro Connect 5 zapewnia wysoki komfort użytkowania i nowoczesny design. System nawilżania działa bardzo dobrze, a podrażnienia po goleniu są mniejsze niż w przypadku jednorazowych maszynek. Maszynka dostępna jest w cenie od 39,99 zł, a zestaw 4 wymiennych wkładów od 69,99zł.

Mój chłopak na co dzień raczej nosi dłuższy zarost, jednak maszynka Wilkinson Hydro Connect 5 decydowanie przypadła mu do gustu i w przypadku golenia się na „zero” z pewnością nie wróci już do korzystania z jednorazowych maszynek.

P.S. Po wymianie końcówki na nową do golenia damskich nóg też sprawdzi się świetnie 😉

  • Zibi

    Ooo jak fajnie na damskim blogu znaleźć coś dla siebie :>

  • Karol Godel

    Ciekawy produkt.

  • Adriano

    Pozdrów chłopaka testera! Maszynka wydaje się fajna. Może dodam ją na listę prezentów od Mikołaja ;P

  • Mania

    Zawsze mam problem z wyborem prezentu dla chłopaka więc taka seria na pewno będzie bardzo fajna 🙂

  • Mój luby woli jednak maszynki elektryczne 🙂
    O tej jeszcze nie słyszałam.

  • Panna Adrianna

    mój chłopak za to goli się jednorazowkami bo zawsze chce mieć gładką twarz może powinnam mu takie kupić