Jak zorganizować ślub kościelny?

11
Jak zorganizować ślub kościelny?

Ślub w kościele to piękna uroczystość, mimo to coraz częściej pary z niego rezygnują. Na ślub kościelny zazwyczaj nalegają rodziny, jednak to młoda para zostaje ze wszystkimi formalnościami na głowie, a takich jest nie mało. Jak załatwić ślub kościelny?

 

Przede wszystkim w kancelarii parafialnej z prośbą o udzielenie ślubu i zarezerwowanie terminu należy pojawić się co najmniej trzy miesiące przed planowanym terminem. Często termin ten wydłuża się nawet do roku w przypadku obleganych Warszawskich kościołów. Znacznie łatwiej będzie zorganizować ślub w kościele przyległym do miejsca zamieszkania Pana Młodego lub Pani Młodej. Do tego niezbędne będzie przygotowanie wszystkich niezbędnych dokumentów.

Kto może zawrzeć ślub kościelny?

Na wstępie warto mieć też świadomość, że nie każdy może zostać dopuszczony do ślubu kościelnego. Przyszła para młoda musi spełnić pewne warunki: posiadanie sakramentu chrztu i bierzmowania, uczestnictwo w spotkaniach poradni rodzinnej, ukończony kurs przedmałżeński lub deklaracja o jego ukończeniu przed ceremonią. Niezbędne będzie też ukończenie 18 lat. Oczywiście od wszystkich tych wymagań mogą pojawić się odstępstwa, a często posiadanie bierzmowania nie jest już warunkiem koniecznym. Wszystko jednak będzie zależało od zwyczajów i wymagań panujących w danej parafii.

Niezbędne dokumenty

Zanim zaczniemy załatwiać wszystkie formalności związane ze ślubem, powinniśmy przygotować niezbędne dokumenty. Są to: dowód osobisty, świadectwo chrztu, świadectwo bierzmowania, zaświadczenie o uczestniczeniu w naukach przedmałżeńskich oraz spotkaniach w poradni rodzinnej.

Jeśli decydujecie się na ślub konkordatowy, to dodatkowo będziecie musieli dostarczyć zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego o zdolności do zawarcia związku małżeńskiego.

Czym jest ślub konkordatowy?

Jest to zawarcie związku małżeńskiego w kościele, niosące ze sobą skutki cywilnoprawne. Oznacza to, że biorąc ślub kościelny jednocześnie bierzemy ślub cywilny. Nie ma jednak konieczności zawierania tego rodzaju ślubu. W dodatku często pary decydujące się na ślub kościelny, cywilny mają już za sobą.

Ile kosztuje ślub kościelny?

To jedno z tych trudnych pytań, na które nikt nie chce odpowiedzieć. Podobno nie istnieją oficjalne cenniki, a pary powinny zapłacić „co łaska”. Jednak coraz częściej spotykam się w rozmowach z parami młodymi, że cennik ten zaczyna się od 700zł w mniejszych parafiach do nawet 1 500zł. Cena ta nie zawiera oczywiście dekoracji kościoła, organisty czy innych zachcianek. Wszystko zależy od proboszcza w danej parafii.

 

O kwestii dekoracji kościoła na ślub wspomnę Wam w oddzielnym wpisie. Pamiętajcie, że ślub bierzecie dla siebie, a nie dla rodziny. Więc to Wy musicie chcieć przejść przez te wszystkie formalności! Powodzenia!

  • Adrianna

    Formalności są niestety straszne, nam zabrakło jakiejś głupiej pieczątki z kursu małżeńskiego i całość się strasznie opóźniała 🙁

  • Gabi

    Jestem właśnie na etapie zastanawiania się czy mamy brać kościelny czy nie. Wszędzie słyszę, że to mus i że to jak to tak bez kościelnego. Dzięki Ci kobieto za te dobre słowa, że to my musimy chcieć przez to przejść. Pokazałam to mojemu partnerowi i też mu trochę cieśnienie spadło 🙂

  • Karol Godel

    Dziwi mnie, że ludzie spotykając się z kwotą 700 zł nic tym nie robią. W kościele nie ma cenników. Niestety często spotykam się z hejtem kleru. Żeby była jasność. Ja ich nie bronię, ale to są tylko ludzie. Jeśli wśród nich są jakieś czarne owce i krzyczą po 1500 zł, to dlaczego nikt nic tym nie zrobi? Strach, że nie dostanie się ślubu? Takie kwestię można zgłaszać do kurii. Nie zgodzę się się również, że w „cenie” 1500 zł lub 700 zł nie ma ubrania kościoła. To wszystko zależy od parafii. Właśnie dlatego cena często jest mylona z pensja ludzi świeckich. Czy ktoś wyobraża sobie dać 50 zł co miałoby starczyć na wszystko.

    • Patrycja P.

      Nie zgodzisz się ze stawami bo organizowałes ślub w kościele i udało Ci się zapłacić mniej? Jak tak to podaj mi namiar na takie miejsce. Bo w Warszawie nie znalazłam nic poniżej 1200zl. A powiem Ci że chcialam załatwić tylko ślub. Będzie 20 osob tylko z rodziny, a my nawet nie planujemy wesela. W dupie mam dekoracje. W dupie mam muzykę w kościele. I uprzedzając głupie pytania, tak mówiłam o tym za każdym razem. Chciałam dostać ślub. A nie organizować pokaz mody w kościele. Jak bym miała zgłaszać każde miejsce gdzie próbowałam o to pytać to by mi papieru w domu nie starczyło. Z doświadczenia znajomi po ślubach różni też tyle płacili. I wszędzie te stawki są utarte. Z resztą zgłoszę to i co? Co mi to da? Zorganizuje mi ktoś ślub taniej z pretensja do mnie że to zgłosiłam. Jeszcze mi w trakcie ceremonii będzie dawać to odczuć. Wydaje mi się, że stawka 300zl która chcieliśmy zapłacić jest za to wystarczająca. A dla mnie to i tak wydatek który spowoduje bardzo duże problemy. No nic widocznie nie stać nas na ślub.

      • Iwona S.

        Muszę się tu z Patrycją zgodzić. Też walczyliśmy o ślub kościelny bo był dla mnie osobiście bardzo ważny. Mój partner to rozumie i chciał mi pomóc to zorganizować. Okazało się, że zwyczajnie nas na to nie stać. Ksiądz jeszcze do nas z tekstami, że jak wydam mniej na sukienkę albo samochód to mnie będzie stać na kościół. Tylko czemu zakłada że sukienka będzie? Ja jej nie planowałam. :>
        Szukalam właśnie więcej informacji o tych cenach w internecie i trafilam tu. Jak się okazuje nie tylko my mieliśmy problem. Z kościelnego się wyleczyłam i weźmiemy sam cywilny. Urzędnik w mojej małej mieścinie mi nie będzie wypominać na czym mam oszczędzić i nie poda stawki z nieba. :]

      • Karol Pisze

        Muzyka, czyli organista to nieodłączna część mszy. Co do ceny. Czyli boisz się zgłaszać, bo będą Ci robić problemy? Ciekawe, niespotkałem się z takim podejściem. Czyli jak Policja mnie bije to też mam nie zgłaszać tego, bo będą problemy.

        A pytałaś co znaczy te 1200 zł? Ludzie nie potrafią walczyć o swoje. Ja nie bronię księży, ale wiem też jaka jest tendencja. Dajmy 50 zł i będzie po sprawie. Czy naprawdę to takie straszne zgłosić do kurii lub poprosić o wyjaśnienia dlaczego kosztuje to 1200 zł?

      • Karol Godel

        Muzyka, czyli organista to nieodłączna część mszy. Co do ceny. Czyli boisz się zgłaszać, bo będą Ci robić problemy? Ciekawe, niespotkałem się z takim podejściem. Czyli jak Policja mnie bije to też mam nie zgłaszać tego, bo będą problemy.

        A pytałaś co znaczy te 1200 zł? Ludzie nie potrafią walczyć o swoje. Ja nie bronię księży, ale wiem też jaka jest tendencja. Dajmy 50 zł i będzie po sprawie. Czy naprawdę to takie straszne zgłosić do kurii lub poprosić o wyjaśnienia dlaczego kosztuje to 1200 zł?

        • Patrycja P.

          Tak boję się problemów, bo dając 300 zł za zorganizowanie pogrzebu mojej mamy potem wstydziłam się przede wszystkimi znajomymi i rodziną. Bo ksiądz podczas mszy kazał zbierać na tacę za zorganizowanie pogrzebu ponieważ rodzina nie poniosła odpowiednich kosztów za godne pożedgnanie mamy. Nie będę znowu się tak czuć podczas własnego ślubu. Upierasz się na te 50zł i powtarzasz mi to w drugim komentarzu, a jasno napisałam Ci, że chciałam dać 300 zł. Pytałam co wlicza się w koszt: koszt pracy księdza, pomocnika, organista i prąd. Gdzie ślub trwa około 45 minut i zawsze też zbierają podczas tego na tacę. Więc na prawdę uważam, że moja propozycja nie była rażąco niska. Podobno kościół jest dla ludzi, a nie dla bogaczy.

          • Karol Godel

            A czemu nie pójdziesz z tym do kurii? Czemu nie powiesz o tym pogrzebie?

            Zapytam jeszcze raz. Czy jak policja mnie bije to mam przytakiwać?

          • Patrycja P.

            Szczerze? Nie mam ochoty na zabawki typu donosiciel. Mówiąc brzydko, jak się wdepnie w gów** to lepiej tego nie rozcierać. Wydaje mi się, że to taka walka z wiatrakami. Nie mam na to siły, ani nerwów. Nie mam też dowodu bo nie targam za sobą wszędzie sprzętu szpiegowskiego do nagrań.

            Mieliśmy teraz księdza na kolędzie. Pytał czemu nie jesteśmy po ślubie. Powiedzieliśmy mu czemu. Chcesz wiedzieć co nam wypomniał? Że można było kupić mniejszy telewizor i zaoszczędzić na ślub. Tylko to dom mojego taty, który sobie go na raty wzią. Za dużo tego, straciłam wiarę w dobroć w kościele.

          • Karol Godel

            Jestem w szoku tego co piszesz. A wiesz czemu? Bo dostrzegam tylko negatywy wylewane na księży. Czyli rozumiem, że w momencie kiedy dzieję Ci się „jakaś krzywda” to nie zgłaszasz tego, tylko wolisz siedzieć cicho?

            Straciłaś wiarę w dobroć w kościele? A wiesz co oznacza słowo kościół? To wspólnota ludzi wierzących. Przecież to nie kościół Ci „krzywdzi” tylko ten jeden konkretny ksiądz.