Jingle Bell – Nowa kolekcja kosmetyków na święta

W sklepach sieci Biedronka pojawiła się właśnie nowa kolekcja polskiej marki kosmetycznej Bell. Limitowana edycja kosmetyków nazywa się Jingle Bell i charakteryzuje się pięknym świątecznym, piernikowym zapachem. Brawa dla osób odpowiedzialnych za tworzenie kosmetyków, pomysł z wykorzystaniem nazwy marki do oznaczenia tej kolekcji jest po prostu genialny. Jesteście ciekawi jakie nowości od Bell pojawiły się w sklepach?

W ramach nowej kolekcji Bell pojawiły się następujące kosmetyki: Puder brązujący, konturówka do ust, tusz do rzęs, matowa pomadka w płynie oraz lśniący top coat do ust. Każdy kosmetyk otrzymał kolorystykę oraz nazwę powiązaną ze świątecznym klimatem. Ich zapach pozwala poczuć prawdziwy świąteczny nastrój. Kosmetyki pachną między innymi pierniczkami i grzańcem.

Bell Ginger Contour Powder

Puder otrzymujemy zapakowany w klasyczne plastikowe pudełko z cudownym świątecznym motywem. Jeśli widzieliście na moim blogu limitowaną serię kosmetyków Bell Chillout to z pewnością pamiętacie, że bardzo spodobał mi się puder modelujący. Miał idealny chłodnawy odcień brązu. Ginger Countour Powder ma bardzo podobny odcień, szczególnie jeśli tworząc makijaż nie nakładacie tego rodzaju kosmetyku w dużych ilościach. Może nieco bardziej wpada w rudawe tony, ale jego odcień dalej mieści w chłodnej i jasnej tonacji brązu.

Produkt ten ma konsystencję lekko kremową, dzięki czemu świetnie się rozciera. To dobra wiadomość dla osób, które stawiają swoje pierwsze kroki z tego typu kosmetykiem. Stosując go naprawdę ciężko będzie stworzyć z niego mocną plamę. No i oczywiście ten piękny zapach, który mógłby mi towarzyszyć przez cały rok. Musicie go przetestować!

Bell ChristMatt Liquid Lips

W świątecznej edycji kosmetyków nie mogło oczywiście zabraknąć czerwonej pomadki. Marka Bell moim zdaniem w swojej ofercie posiada najpiękniejsze matowe czerwienie. Odcień 01 Holly Fruit jest naprawdę wyjątkowy.

To jasna, żywa i soczysta czerwień. Pomadka zdecydowanie zasługuje też na pochwałę jeśli chodzi o jej trwałość. Swatch, który wykonałam na dłoni naprawdę trudno było zmyć. Zniknął dopiero, gdy zdecydowałam się na użycie mocnego olejku do demakijażu. Na ustach jest równie trwały.

Bell Jingle Bling Lip Topper

Jest to lśniący top w odcieniu różowego złota. Idealnie nadaje się do użycia jako sam błyszczyk lub jako błyszczące wykończenie dla pomadki.

Top coat ma bardzo przyjemną konsystencję. Łatwo rozprowadza się go na ustach i szybko zasycha. Ma przyjemny słodki zapach. Tak jak by połączenie ciasta z wanilią.

Bell ChristMatt Lip Contour

Jeśli boicie się, że nie uda Wam się wykonać perfekcyjnego makijażu ust za pomocą samej czerwonej pomadki, możecie skorzystać z matowej konturówki do ust w identycznym kolorze, która pomoże uzyskać efekt idealnie wykończonych ust.

O ile do innych kolorów nie wykorzystuję konturówek, tak do czerwieni to dla mnie podstawa. Konturówka ma bardzo fajną konsystencję, nie rozgniata się, ale jest wystarczająco miękka, aby w prosty sposób narysować nią kontur ust.

Bell Ho Ho Ho Mascara

Ostatnim kosmetykiem w ramach świątecznej kolekcji od Bell jest tusz do rzęs. Podobnie jak inne produkty, jego opakowanie również utrzymane jest w świątecznych kolorach.

Tusz ma dość dużą szczoteczkę, która bardzo dobrze radzi sobie z rozczesywaniem rzęs. Ma mocny, czarny kolor i bardzo ładnie podkreśla oko.

 

Wszystko produkty z kolekcji Jingle Bell dostępne są w sklepach Biedronka. Dajcie znać, czy coś Wam się spodobało. A może macie już te kosmetyki i znalazłyście wśród nich swojego ulubieńca?