Co robić z negatywnymi komentarzami?

Każdy bloger nie zależnie od stażu spotka w końcu na swojej drodze nieprzychylne komentarze. Mogą one sprawić nam smutek, podburzyć resztę czytelników do hejtowania lub zwyczajnie przejść bez echa. Podstawowym pytaniem jest jednak to, co robić z negatywnymi komentarzami?

 

Możemy spotkać się z wieloma rodzajami komentarzy, które uznamy za negatywne. Może to być próba ingerowania w naszą opinię, wytykania nam błędów lub zwykłego chamstwa. Już na początku swojej przygody z blogiem warto zastanowić się jak daleko chcemy postawić granicę. Jeśli sam decydujesz się na wulgarne i kontrowersyjne wpisy, na pewno będzie ona leżała w zupełnie innym miejscu niż na blogu parentingowym.

Które komentarze usuwać?

Usuwaj wszystkie te, które zwyczajnie Ci nie odpowiadają. Wyobraź sobie, że blog to Twój dom. Decydujesz się na zaproszenie kilku znajomych, którzy przyjdą do Ciebie na imprezę. Jako gospodarz to Ty decydujesz na co chcesz im pozwolić. Z komentarzami na blogu jest dokładnie tak samo. Jeśli jeden ze znajomych zacznie zachowywać się bardzo nie ładnie i zbije Twoją ulubioną ozdobę to masz prawo go zwyczajnie wyprosić. Jeśli będzie zachowywać się tak, aby zachęcić innych do zniszczenia czegoś w Twoim domu, też masz prawo go wyprosić.

Kiedy negatywne komentarze mogą zaszkodzić?

Komentarze na blogu wpływają na „atmosferę”, która na nim panuje. Jeśli pod każdym tekstem znajdą się osoby prowokujące do niechcianych rozmów to w pewnym momencie może okazać się, że zwykły czytelnik w trosce o swoje bezpieczeństwo nie będzie chciał uczestniczyć w takich rozmowach. Jeśli kreujesz swój wizerunek na eksperta w danej branży, a pod każdym postem ktoś będzie podważać Twoje zdanie to najprawdopodobniej, osoby widzące takie komentarze również stwierdzą, że ekspertem nie jesteś.

Umowy z firmami, a negatywne komentarze

Jeśli masz zamiar stworzyć wpis na podstawie współpracy z dowolną marką warto ustalić jak masz reagować na takie komentarze. Spotkałam się z firmami, które zakazały usuwania negatywnych komentarzy, a w zamian oferowały pomoc w odpowiadaniu na takie zaczepki. Niektóre firmy boją się, że jeśli taki komentarz zostanie usunięty, a teza nie obroniona na czas to dany komentujący może narobić tylko więcej nieprzyjemności. Jeśli mimo to nie chcesz na swoim blogu hejtu to może nie warto podpisywać umowy z daną firmą? Nie daj wejść sobie na głowę.

Reguła pierwszego komentarza

Na pewno nie raz spotkaliście się z tym, że sami sugerujecie się innymi komentarzami. Nawet jeśli w pierwszej chwili tekst wydawał nam się fajny, a potem zagłębimy się w komentarze, zaczynamy zastanawiać się czy inni nie mają racji. Może się okazać, że pierwszy negatywny komentarz wpłynie na innych tak, że każdy będzie „na nie”. Podam tu przykład.

Wydawało mi się, że przygotowałam dość ciekawy tekst na jednej ze stron, które prowadzę. Znajomy udostępnił go na naszym fanpage, a pod nim pojawiły się same negatywne opinie. Po jakimś czasie zauważyłam też brak przecinka w opisie i chciałam to poprawić. Niestety aplikacja na telefonie zawiesiła się, a wpis zamiast do edycji trafił do kosza. Udostępniliśmy go ponownie i wiecie co? Nagle okazało się, że pierwsze komentarze pod nową publikacją były pozytywne, a reszta już taka pozostała.

Co robić z negatywnymi komentarzami?

Blog to Twoje miejsce w sieci i tylko Ty decydujesz o tym co może się na nim znaleźć. Osobiście wolę otaczać się ciekawymi ludźmi i pozytywnymi rzeczami. Zgadzam się na konstruktywną krytykę i jeśli taka jest to chętnie ją przyjmuję. Nie potrzebuję jednak w swoim życiu ludzi, którzy wylewają z siebie swoje niepowodzenia w postaci atakowania mnie i mojego bloga. Podkreślam jednak, że to mój blog i mój wybór. To moje miejsce w sieci i mam tą przewagę, że mogę decydować o tym co ma się tu pojawiać.

Ciekawa jestem jak Wy radzicie sobie z negatywnymi komentarzami?

 

30 KOMENTARZE

  1. Moim zdaniem to świetny wybór. Jak widzę, że gdzieś w komentarzach pojawia się chamstwo to od razu unikam dyskusji 🙂 Bez tych okropnych hejtów czytelnikom też jest lepiej!

  2. Nigdy w życiu nie usunęłam ani jednego komentarza na moim blogu. Ludzie są różni, mają rózne style, zainteresowania i zdanie do którego mają prawo. Opcja dodania komentarza jest po to, aby każdy mogł wyrazić swoje zdanie i ja rozumiem jeśli ktoś ma inne jak ja – nie neguję. Wkurza mnie jednak arogancja, chamstwo i inne zachowania co niektórych osób – poznałam nawet ludzi, którzy zakładają fake konta żeby tylko kogoś zjednać z ziemią – uważam że to chore, nie wiem czym to jest spowodowane i wiem, że można pociągnąć kogoś do odpowiedzialności karnej, ale czy jest sens? Dlatego u mnie nie ma moderacji komentarzy – nie raz były kwiatki, ale to świadczy o kimś, a nie o mnie. Przeważnie te osoby nie ciągną dyskusji – bo ja zawsze grzecznie zapytam i odpowiem.

  3. Ja zazwyczaj zostawiam komentarze, te pozytywne i negatywne. jedyne komentarze jakie usuwam to te z przekleństwami, błędami rażącymi w oczy w każdym wyrazie oraz takie bezpodstawne, widać że pisane celowo przez kogoś (np. z konkurencji) 🙂

  4. bardzo rzadko zdarza mi się dostać nieprzychylny lub krzywdzący mnie komentarz. każdy może mieć własne zdanie jednak . jeśli jest to typowy hejt , który zdarza się rzadziej niż raz w roku to usuwam.

  5. Ja negatywnych komentarzy się nie boję, staram się na nie odpowiadać, ale wkurza mnie typowy złośliwy hejt, który po prostu usuwam, z resztą hejterzy zazwyczaj są anonimowi, więc skoro nie mają odwagi się podpisać to dla mnie taki komentarz nie istnieje po prostu.

  6. Hmm kazdy na negatywy roznie reaguje. Ja takie zostawiam. Nie usuwam. Gorzej ze zlosliwosciami a mozna wyczuc fejkowe konta. Obiektywny komentarz jest dla mnie wazny. Nie zawsze musi sie komus podobac cos, o czym pisze. Nie kazdego dsny temat interesuje.

  7. W mojej trzyletniej „karierze” blogera trafiło mi się może z 5 negatywnych komentarzy, Nie usunęłam ich, postanowiłam rzeczowo na nie odpowiedzieć. Z hejtem jeszcze się nie spotkałam i mam nadzieję, że szybko się nie spotkam 😉

  8. Na hejt trzeba reagować w odpowirfni sposob , ale tez jesli ktos krytykuje nasze dzialania ale po to bysmy mogli się bardziej postarac to nalezy wziac to pod uwagę 🙂

  9. Po mnie hejt spływa i w zależności z kim mam do czynienia to pojawia się albo żart albo ironia – to w przypadku totalnego chama. Agresorów omijam i blokuję, szkoda mi czasu na zabawę w pyskówki za 1min.

  10. Do tej pory spotkałam się na moim blogu z jednym takim komentarzem.. Gdy ja napisałam recenzję szminki, która jak dla mnie była do niczego bo uważam, że warto pokazywać nie tylko cacy cudeńka a także buble. Nie usunęłam komentarza a tylko na niego odpisałam tłumacząc swoją stronę i działanie. Nic więcej się już takiego nie pojawiło.

  11. Zdarzyło mi się usunąć nie miłe i obraźliwe komentarze na moim blogu były one anonimowe więc nie mogłam porozmawiać z ich właścicielem o nich. Po usunięciu paru komentarzy pokawiały się inne gorsze od tych samych osób

  12. Bloga mam od roku, ale nie pisze na nim regularnie, ze względu na pracę, która pochłania bardzo dużo mojego czasu. Może dlatego też nie miałam jeszcze styczności z żadnym hejtem rzuconym w moją stronę, ani żadnym negatywnym komentarzem. Uważam jednak, że krytyka jest dobra, ale oczywiście tylko ta konstruktywna. Masz racje, że nie ma sensu przejmować się ludźmi, które oczerniają prace innych tylko dlatego, że próbują w ten sposób się dowartościować.

  13. Ja jestem zdania, że mój blog to moje zasady. Jeśli jakiś komentarz mi nie odpowiada to go usuwam. Oczywiście nie chodzi tu o konstruktywną krytykę, a raczej o nieuzasadniony hejt.

  14. Ja negatywne komentarze usuwam. Traktuje moje konto Na fb jak moje miejsce w sieci i jeśli coś mi się tam nie podoba, to tego tam nie będzie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here