Recenzja książki „Moje serce w dwóch światach” – Jojo Moyes

11

Często trafiam na książki, które opisują ciekawe i wzruszające historie. Jednak większość z nich znika z mojej głowy wraz z odłożeniem ich na półkę. Wyjątkiem są tu powieści Jojo Moyes, które potrafią zająć moje myśli jeszcze długo po zakończeniu lektury. Tak właśnie było w przypadku opowieści o Lou Clark z „Kiedy odszedłeś” i „Zanim się pojawiłeś”. Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy dowiedziałam się, że już niedługo do księgarni trafi trzeci tom – „Moje serce w dwóch światach”.

Jeśli jeszcze nie znasz tej historii to odłóż moją recenzję na później i koniecznie nadrób zaległości i sięgnij po poprzednie części!

Moje serce w dwóch światach

Lou Clark to niezwykła osoba, która jest pełna optymizmu i wszędzie stara się dostrzegać dobro. W tej części bohaterka wraz z całym bagażem tragicznych i przejmujących przeżyć próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Wysiada na lotnisku w Nowym Jorku. Jest gotowa na nową pracę i wszystkie nowe doświadczenia, które mogą ją spotkać. Jeśli dobrze znacie bohaterkę z pewnością już wiecie, że to wszystko nie może okazać się tak proste, jak się wydaje. W nowej pracy będzie musiała przebywać w otoczeniu bogatych ludzi, którzy kryją swoje prawdziwe oblicze. Pośród nich znajdzie się wyjątkowy mężczyzna, który okazuje się wyjątkowo podobny do Willa. Serce Lou podzieli się na dwa światy: ten przy mężczyźnie, którego zostawiła w Londynie i ten obok mężczyzny, który zawrócił jej w głowie w Nowym Jorku. Czy uda jej się ułożyć plan i odnaleźć w tym wszystkim siebie? Koniecznie musicie się przekonać! To trzeci tej powieści skupia się właśnie na wewnętrznej przemianę bohaterki.

Moja opinia

Tak jak już wcześniej wspomniałam, cała historia Lou mocno zapadła mi w pamięć, dlatego właśnie bardzo ucieszyłam się z tego, że pojawiła się jej kontynuacja. Bardzo cieszę się z możliwości śledzenia wewnętrznych zmian jakie zachodzą w głównej bohaterce.  To osoba, która przeszła w swoim życiu naprawdę wiele, dlatego jest mi bardzo bliska. Cieszę się, że autorka wprowadziła do powieści nowe postacie, które z czasem okazują się zupełnie inne niż na samym początku.

Książkę czyta się bardzo dobrze. Nie znajdziemy tu zawiłej fabuły, ani wyniosłego stylu. „Moje serce w dwóch światach” to świetna pozycja na miłe spędzenie wolnych wieczorów.

Książkę możecie już kupić na stronie Wydawnictwa Znak.