Pielęgnacja całego ciała kosmetykami jednej marki – Recenzja Regenerum

7

Myślę, że w łazience każdej kobiety znajduje się masa różnych kosmetyków. Mój chłopak często śmieje się, że u niego na półce stoi tylko jeden krem nawilżający, a u mnie? Oddzielny krem do prawego łokcia, inny do lewego kolana i 7 różnych do twarzy. W tym przypadku muszę przyznać mu rację. Ilość różnych marek i produktów na mojej półce przyprawia o ból głowy. Właśnie dlatego postanowiłam przeprowadzić pewne zmiany i zastosować kompleksową pielęgnacje ciała kosmetykami tylko jednej marki.

Pewnie całość dałoby się ograniczyć tylko do jednego produktu. Wiemy jednak, że inne potrzeby mają nasze stopy niż twarz. 😊 Przygotowując się do tych zmian poczytałam trochę na temat mieszania różnych produktów. Jak pewnie wiecie każdy produkt ma inne działanie i składniki aktywne. Często niektóre z nich nie powinny być razem stosowane. Nie tylko dlatego, że zwyczajnie nie przyniesie to żadnego efektu. Część z nich w połączeniu ze sobą może być zwyczajnie szkodliwa.

Regenerum regeneracyjna kuracja dla dłoni

Muszę przyznać,  że uwielbiam taki rodzaj produktów. Kupujemy je, używamy je raz, są niezwykle higieniczne i nie zaśmiecają półki w łazience. W pudełeczku znajduje się specjalna saszetka, którą należy rozerwać. W środku umieszczone zostały specjalne rękawiczki, w których znajdują się specjalnie nasączone wkłady.

Rozmiar rękawiczek jest taki, że spokojnie może skorzystać z nich i kobieta i mężczyzna. Są dość spore, a dopasowanie odbywa się za pomocą regulacji na nadgarstkach. Produkt bardzo przyjemnie pachnie. Ja rękawiczki pozostawiłam na dłoniach na jakieś 45 minut. Po tym jak je zdjęłam na rękach pozostała mi warstwa serum, którą na spokojnie starałam się wmasować w ręce. Moje dłonie od sprzątania w domu i ogrodzie są niestety nieco przesuszone, zawsze zapominam o rękawiczkach zabezpieczających.

Po zastosowaniu tej kuracji byłam w szoku. Moje dłonie były pięknie nawilżone i aksamitne w dotyku. Efekt ten utrzymywał się około tygodnia. Kuracja do dłoni dostępna jest w cenie około 8 zł.

Regenerum regeneracyjne serum do rąk

Na opakowaniu od razu rzuciła mi się w oczy informacja na temat bardzo ciekawych składników. Są to: wyciąg z lilii wodnej i lopoaminokwas, olejek z róży oraz witaminy A, E i B5. Opakowanie produktu nie jest duże, więc swobodnie będziemy mogli wrzucić je do torebki.

Zastosowane tworzywo jest miękkie, dzięki czemu znacznie łatwiej wycisnąć krem z opakowania. Zapach jest naprawdę świetny – delikatny, zwiewny i kwiatowy. Zazwyczaj unikam wszystkich kremów do rąk bo zwyczajnie nie znoszę tłustej osłonki, którą pozostawiają. Szkoda mi też czasu, jaki potrzebny jest na ich wchłonięcie się. I tu regeneruj okazało się dla mnie idealnym produktem.

Konsystencja serum jest bardzo lekka, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej ani tłustej warstwy. Serum do rąk dostępne jest w cenie od 9zł.

Regenerum regeneracyjne serum do ciała

Serum do ciała zostało umieszczone w opakowaniu przypominającym dezodorant lub pianki do golenia. Na górze znajduje się atomizer, który można zablokować poprzez przekręcenie nakrętki w bok. Serum ma konsystencję pianki, która przy rozsmarowywaniu staje się odpowiednikiem lekkiego olejku. Formuła jest niezwykle lekka. Wielki plus ode mnie za fakt, że produkt nie spływa z ciała.

Spokojnie możemy nałożyć je na całe ciało i dopiero przejść do rozsmarowywania. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Produkt bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej, ani lepiącej osłonki. Działa bardzo dobrze. Po jego użyciu skóra jest nawilżona, miękka i gładka w dotyku. Co do wydajności produktu, serum stosuję od około miesiąca i wydaje mi się, że powoli się kończy. Pianka dostępna jest w cenie od 14 zł.

Regenerum regeneracyjne serum do twarzy

Opakowanie serum jest średniej wielkości, wykonane zostało z dość miękkiego tworzywa. Opakowanie zakończone jest specjalną pompką, dzięki czemu w bardzo prosty sposób możemy wycisnąć dokładnie taką ilość kosmetyku, jaka jest nam potrzebna.

Ma kremową konsystencję o bogatej zawartości składników. Bardzo prosto się nakłada i bezproblemowo rozsmarowuje. Co najważniejsze nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, dzięki temu idealnie nadaje się pod makijaż.

Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Serum jest bardzo wydajne. Zauważyłam, że produkt ten ma delikatne działanie matujące. Mimo to bardzo dobrze nawilża skórę, jest ona gładka i miła w dotyku. Dostępne jest w cenie od 15 zł.

Regenerum regeneracyjne serum do ust

Balsam do ust został umieszczony w tradycyjnym dla pomadek opakowaniu. Bardzo pozytywnie zaskoczy mnie fakt, że posiada on filtr słoneczny SPF15. Muszę przyznać, że nie spotkałam się jeszcze z takim rozwiązaniem w innych pomadkach.

Serum do ust ma raczej twardszą konsystencje, zdecydowanie odbiega ona od popularnych miękkich i tłustych pomadek. Bardzo mnie to cieszy bo nie lubię tego efektu, które pozostawiają one na ustach. Może i aplikacja w przypadku Regenerum jest nieco trudniejsza, za to efekty są bardzo szybko widoczne. Zapach produktu jest bardzo delikatny. Pomadka ta pozostawia na ustach lekką warstwę zabezpieczającą, która utrzymuje się nawet po jedzeniu czy piciu.

Już po kilku dniach stosowania zauważyłam znaczne zmniejszenie suchych skórek. Obecnie mija już około miesiąc, od kiedy nie rozstaje się z tym serum. Usta stały się gładkie i miękkie.  Cena balsamu to około 9zł.

Podsumowanie

Kosmetyki marki Regenerum bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! Mają bardzo przyjemną konsystencję, pięknie pachną, szybko się wchłaniają, a efekty działania są szybko widoczne. Ceny produktów nie są wysokie, a opakowania są bardzo wygodne w użyciu. Bardzo żałuję, że tak późno poznałam produkty tej marki. Teraz już wiem, że będą miały stałe miejsce na mojej półce.

Ciekawa jestem czy korzystaliście już z kosmetyków tej marki? Jaki produkt najbardziej przypadł Wam do gustu?