Czy warto iść na studia?

Niedawno czekając w kolejce do lekarza miałam okazję posłuchać bardzo ciekawej rozmowy, która wywiązała się między mamą, a córką. Cały spór dotyczył wyboru kierunku studiów. Sprzeczka zakończyła się tym, że studia nie ważne jakie, ale trzeba koniecznie skończyć. Czy aby na pewno tak jest? Opowiem Wam jakie ja mam doświadczenie w tym temacie. Więc, czy warto iść na studia?

 

Jeśli właśnie stoicie przed trudnym wyborem jakim jest wybór kierunku studiów to może przy tej istotnej decyzji życiowej, pomoże Wam moja historia. Wiem, że człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach, ale czasami warto wyciągnąć wnioski z doświadczeń innych osób.

Dlaczego nie skończyłam studiów?

Moja historia po liceum potoczyła się mniej-więcej tak, jak większości ludzi. Odebrałam wyniki matury i mimo, że nie wiedziałam co chcę w życiu robić zdecydowałam się złożyć papiery na studia. Utarło mi się w głowie, że jeśli studia to tylko takie na dobrej uczelni i na chwalonym kierunku. Tak właśnie moje papiery wylądowały na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Pełna nadziei czekałam na rozpoczęcie roku. Jednak oczekiwania szybko zostały zgniecione przez rzeczywistość. Zarządzanie okazało się zbiórką wszystkiego czego nie lubiłam. Pomieszanie ekonomii z informatyką i statystyką. Przetrwałam pierwszą sesję, ale wtedy byłam już pewna, że ten kierunek nie daje mi dosłownie niczego. Szybko zdecydowałam się na zakończenie tej przygody i pójście do pracy. Zaraz po maturze skończyłam szybki kurs księgowości dzięki, któremu nie miałam najmniejszego problemu ze znalezieniem pracy. Oddałam się karierze w korporacji.

Czy warto iść na studia?

Drugie podejście do studiowania

Wszyscy dookoła mówili mi, że tak nie może być. Przecież jakieś studia trzeba skończyć. W pracy każdy dziwił się, że nie studiuje, rodzina zachęcała do tego, aby uzyskać tytuł magistra. Przez nacisk otoczenia zdecydowałam się na drugie podejście. Przygotowałam wszystkie papiery i zdecydowałam się na „karierę prawniczą”. Prawda była jednak taka, że dzięki zaangażowaniu i chęci wprowadzania usprawnień, w pracy udało mi się bardzo szybko awansować. Pensja wpływająca na konto regularnie się zwiększała, a im więcej czasu spędzałam na uczelni, tym bardziej miałam jej dość. Choć na początku wydawało mi się, że prawo to moje przeznaczenie, życie dość szybko to zweryfikowało. O ile prawo cywilne i karne sprawiało mi sporo radości to każda próba przebrnięcia przez procedurę administracyjną powodowała u mnie przypływ nudności. Potem pojawił się kolejny awans w pracy kompletnie nie związany ze studiami, który upewnił mnie, że prawo nie jest dla mnie.

Wybór studiów to poważna decyzja

Nie ma co ukrywać, kończąc liceum/technikum i odbierając dokumenty potwierdzające zdanie matury, cały czas jesteśmy dziećmi. Wcale nie musimy wiedzieć czego chcemy od życia. To jednak chwila kiedy powinniśmy mieć głowę na karku i nie możemy pozwalać innym wpłynąć na nasze decyzje. To nie rodzice czy znajomi będą się męczyć na tych studiach.

Czy warto iść na studia?

Czy żałuję, że nie skończyłam studiów?

Prawda jest taka, że wtedy gdy wybierałam drugi kierunek studiów też nie wiedziałam jeszcze co chcę w życiu robić. Wybór studiów to niezwykle poważna decyzja, a ja nie chciałam popełniać kolejnych błędów. Patrząc na to z dzisiejszej perspektywy bardzo żałuje czasu straconego na próby studiowania i całej gotówki, którą musiałam w to zainwestować. Mimo, że czasem zdarzało mi się, że niektórzy z powodu moich decyzji plasowali mnie gdzieś przy marginesie społecznym, po prostu się tym nie przejmowałam.

Powiem wam tylko tyle, że kiedy moi znajomi zdawali kolejne sesje na studiach, ja cały czas zdobywałam cenne doświadczenie w pracy. Z biegiem czasu część osób zaczęła mi zazdrościć wspinania się po korporacyjnej drabince. Sami wtedy zazwyczaj żałowali źle dobranych kierunków. Kiedy oni przychodzili na najniższe stanowiska w firmach, ja mogłam pochwalić się już wygodną i samodzielną posadką. To spowodowało też, że całkowicie upewniłam się w tym, że nie żałuję podjętej decyzji o rzuceniu studiów.

Jak na brak studiów reagowali pracodawcy?

Mimo, że specjalnie sama nie poszukiwałam jakoś mocno nowej pracy, to zdarzało mi się trafić czasem na rozmowy kwalifikacyjne. Nigdy przez to nie miałam żadnych problemów, a każde zaproszenie na rozmowę i tak skutkowało ofertą pracy. To utwierdziło mnie w tym, że przede wszystkim liczy się doświadczenie i zaangażowanie. Wiedza też jest bardzo ważna, ale przecież zdobywamy ją na co dzień w pracy oraz w prosty sposób na różnych kursach. Kiedyś na rozmowie nawet usłyszałam pochwałę: „Dobrze, że zdecydowała się Pani na zdobywanie doświadczenia w biurze, a nie utrwalanie bezużytecznej wiedzy na studiach”.

Teraz kiedy zdecydowałam się pozostawić korporację za sobą i skupić się na własnym biznesie mam pewność, że nikt nie zapyta mnie o tytuł przed nazwiskiem. Choć kto wie, może kiedyś wymyśli nowy interesujący mnie kierunek i wrócę na uczelnię?

Czy warto iść na studia?

Czy studia są potrzebne?

Jeśli Twoim celem jest rozwijanie się w specjalistycznych zawodach takich jak: prawnik, lekarz, nauczyciel lub zwyczajnie marzą Ci się najwyższe stołki w korporacji to studia na pewno są Ci potrzebne.

Prawda jest taka, że dziś kiedy zdobycie wyższego wykształcenia ogranicza się tak naprawdę do odrobiny poświęconego czasu oraz terminowych płatności to większość tytułów licencjata czy magistra zwyczajnie znaczy bardzo niewiele. To znaczy, że samo posiadanie papieru nie zagwarantuje Ci zdobycia pracy, a wymarzone stanowiska sprzed nosa będą Ci zabierać osoby bez papierów, ale z dużą wiedzą i doświadczeniem. Dlatego jeśli decydujesz się na studnia, nie zapomnij o tym, aby w ich trakcie starać się zdobywać cenne doświadczenie.

Jeśli jednak planujesz prowadzić własną firmę lub zostać freelancerem to nikt nie powinien pytać Cię o studia. W takim przypadku musisz skupić się na rozwijaniu umiejętności potrzebnych do tego rodzaju pracy oraz na zdobywaniu wiedzy z książek, stron internetowych czy kursów.

 

Podsumowując

Na koniec chciałabym podkreślić, że w żaden sposób nie mam zamiaru namawiać Cię do rzucania studiów czy całkowitego rezygnowania z nich. Jeśli studia będą Twoją przemyślaną decyzją to mogą okazać się świetną metodą na rozwój osobisty oraz zdobycie dobrej pracy. Nie idź na studia bo wszyscy tak robią. Nie wybieraj kierunku, bo idzie na niego Twoja dobra koleżanka. Nie idź na medycynę, bo wybrał ją syn sąsiada.

Jeśli właśnie kończysz liceum i masz wybierać studia to zastanów się dobrze jaki to powinien być kierunek. Jeśli nie masz pewności co chcesz w życiu robić to może zrób sobie rok przerwy od nauki, który poświęcisz na zdobywanie doświadczenia i szukanie interesującej Cię tematyki.

 

Jestem bardzo ciekawa, jak to wyglądało u Was? Czy warto iść na studia? Może jeszcze się nie zdecydowaliście? Dajcie też znać jak dużo z Was pracuje w zawodzie powiązanym z kierunkiem studiów! 😊

 

54 KOMENTARZE

  1. Bardzo interesujący wpis. Gdybym przeczytała go po maturze, na pewno dałabyś mi więcej do myślenia. Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną (licencjat) oraz magisterkę z filologii polskiej. Mam 27 lat, a dopiero pracuję w zawodzie. Późno. Jednak chyba nie zmieniłabym swojej ścieżki edukacji, bo sporo z niej wyniosłam. Tobie gratuluję również wszystkich podjętych wyborów i tego, że nie żałujesz. To najważniejsze.
    http://www.vaibewitched.wordpress.com

    • Nad dziennikarstwem sama powoli się zastanawiam. Bo to właśnie w pisaniu się odnalazłam. Nie jestem tylko pewna czy teraz ten tytuł mi się przyda.

      Najważniejsze, że jesteś zadowolona ze swojej decyzji, a doświadczenie z czasem przyjdzie! 🙂

  2. Myślę, że trudno odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie, które postawiłaś w tytule. A to dlatego, że każdy z nas jest inny, ma inne cele i priorytety. Oczywiście zgadzam się z tym, że dziś trudno jest trzymać się teorii, że tytuł mgr przed nazwiskiem zapewni dobrą pracę. Trzeba się cały czas dokształcać, rozwijać. Tak jak pisałaś, są zawody, w których posiadanie tytułu jest konieczne. W końcu sama nie chciałabym, żeby leczył mnie lekarz bez dyplomu, albo uczył nauczyciel bez wykształcenia. Z drugiej strony, w zawodach, w których wykształcenie odgrywa nieco mniejszą rolę, ważniejsze jest właśnie to doświadczenie, o którym piszesz. Ja skończyłam studia zaocznie i w tym czasie też zdobywałam pierwsze doświadczenia zawodowe, więc mogę powiedzieć, że jedno nie wpływało negatywnie na drugie ;). Myślę, że ważne jest to, by rozwijać się w tym kierunku, który naprawdę nas interesuje, bo wtedy sami chętnie podnosimy sobie poprzeczkę i stajemy się coraz lepsi w tym co robimy. A jak wiadomo naprawdę dobrych specjalistów rynek pracy zawsze przygarnie :). Nic na siłę. Jeśli nie studia, to zawsze alternatywą są jeszcze szkolenia, w tym te online, więc każdy z dostępem do Internetu może (jeśli tylko chce) nauczyć się prawie wszystkiego.

  3. Ja uważam, że jeżeli chodzi o kierunki techniczne studia są ważne. Nikt w poważnej firmie nie zatrudni na stanowisko kierownicze osoby bez kierunkowego wykształcenia. Architekt lub projektant bez studiów co najmniej inżynierskich niestety na rynku pracy jest nikim. Co człowiek w wieku 19 lat wybierając studia może wiedzieć o życiu? Odpowiedź jest prosta – kompletnie nic. Niektórzy po prostu wiedzą co chcą robić w życiu, a inni niezdecydowani tacy jak ja kończą studia, które w połowie okazują się nie tym co jednak chcielibyśmy robić w życiu. Dlatego dla osób niezdecydowanych polecam najpierw iść do pracy, spróbować różnych zawodów i dopiero po takim rozeznaniu iść na studia. Gdybym cofnęła się o 11 lat, tak bym właśnie zrobiła 😉

    • Dlatego właśnie warto najpierw poszukać zainteresowań i przetestować co nam sprawia przyjemność. Dopiero potem podejmować decyzję o studiach! 🙂

      Zgadzam się, dla osób chętnych do pracy w kierunkach technicznych studia są bardzo ważne.

  4. szybki kurs księgowości ? nieźle ! więc może trzeba było iść na studia ekonomiczne właśnie , coś związanego z rachunkowością. ja jestem po logistyce, mam tylko licencjat i na mgr nie planuje iść, chociaż w rodzinie ciągle mi skrzeczą nad uchem, że idź idź – nie pójdę. wolę poświęcić ten czas mojemu dziecku, ciągle lekarze i szpitale i nawet o studiach nie myślę, choć nie powiem – to był bardzo fajny czas, poznałam wielu świetnych ludzi i tęsknie za sesją haha. ja byłam na studiach zaocznych, więc spokojnie w tygodniu mogłam pracowac, ale na pierwszym roku zaszłam w ciążę , a na drugim urodziłam . na trzecim miałam się już poddac, bo nie dawałam rady psychicznie – nauka, kolki i ząbkowanie . ale zacisnelam zęby i nie zaluje. papier mam, ale to nic nie daje, bo pracy nie ma 😉 .

    • To właśnie ekonomiczne przedmioty wykończyły mnie na zarządzaniu. Nie miały nic wspólnego z księgowością, a kurs zapewnił mi całą potrzebną wiedzę do pracy w zawodzie.

      Papier już jest, więc jeśli nie ma potrzeby w pracy na magistra, to na razie nie ma chyba sensu na niego iść. Jak będzie potrzeba, zawsze można się zapisać 🙂

      • wiem, ale co zrobisz. ja będąc na logistyce tez miałam matmę, statystykę i inne niepotrzebne przedmioty, ale taki program i już. chodząc do liceum to połowa przedmiotów tez jest niepotrzebna 😉 . ja tam studia uwazalam za fajną przygode. papierek mam, ale nic mi to poki co nie daje.

  5. Po technikum nie poszłam na studia jak większość kolegów z klasy i poczatkowo zostałam za to odrzucona z grona znajomych jednak szybko i innie opuścili mury uczelni i zmienili podejście do tych którzy tam nie zaglądneli. Nie uważam że studia to coś co powinien mieć każdy

  6. Uważam, że studia się przydają ale nie są gwarancją dobrego życia i sukcesów. Ja jestem zadowolona, że je mam. Na szczęście wybrałam kierunek, który jest ogólny ale interesujący. Może 20% tego czego się nauczyłam realnie mi się przydało ale uważam, że to i tak sporo. Ja od 12 lat mam własną działalność i pewnie inaczej bym na to patrzyła gdybym musiała u kogoś pracować.

  7. Bardzo przemyślany wpis, ja niestety ze studiów zrezygnowałam. Wolałam pójść do pracy o mieć swoje pieniądze. Tak naprawdę poszłam do pracy no sama nie wiem na, co chciałabym pójść. Jestem osobą roztatgnioną i szybko się poddaję. Zabieram się za coś, a później (tydzień) i już mnie to nudzi. Czas myślę, że fajnie byłoby pójść. Patrząc na innych to myślę, że studia nie są wcale tak potrzebne. Chyba, że z myślą o konkretnej pracy. W tych czasach liczybsie doświadczenie, a czasem i znajomości.
    Pozdrawiam

  8. Ja skończyłam studia mgr ale na licencjacie miałam myśli aby zrezygnować. Było bardzo trudno a w dodatku były rzeczy, które mnie zupełnie nie interesowały. Ale w sumie to nie żałuję, że poszłam na studia.

  9. Ja chciałam iśc na studia, ale szybko zaszłam w ciążę i trochę mi to pokrzyżowało plany – mam w planach iść na zaoczne, w końcu nigdy nie jest za późno.

  10. Studia to dosc indywidualna sprawa i nie kazdy po maturze wie, co chce w przyszlosci robic. Mlodziez w dzisiejszych czasach konczy na maturze uwazajac, ze to szczyt ambicji i wkroczenie w „doroslosc”. Ja nie oceniam tego typu osob. To ich sprawa. Jednak to drugie (doroslosc) mnie przeraza. Aczkolwiek moze tego typu osoby po prostu nie chca sie uczyc, wola isc do pracy i zarabiac. Ja CHCIALAM. Nikt mnie do tego nie zmuszal. Od razu wiedzialam, ze chce isc na germanistyke. I dzieki temu znalazlam swietna prace i kontakt z obcym jezykiem mam na co dzien. Robie to, co lubie i w dalszym ciagu mam mozliwosc doskonalenia go w praktyce. Teraz zamierzam isc na pedagogike. Ale mysle realnie i czekam, az moje dzieci troszke podrosna, poniewaz na ten moment to one sa najwazniejsze. Wtedy bede mogla realizowac swoje marzenia.
    A czy studia sa potrzebne? Gdybys zadala to pytanie 10 lat temu moja odpowiedz bylaby duzo prostsza. Obecnie sama mam mieszane uczucia.

  11. Temat jest naprawdę bardzo trudny, jeżeli do ukończenia liceum nie udało się odnaleźć tego, co nas naprawdę interesuje. Ja miałam o tyle łatwiejsze zadanie, że od dziecka tak naprawdę wiedziałam w czym chcę siedzieć (może się to wydać dziwne, ale odkąd pamiętam wiedziałam, że mam pewne powołanie i w niczym innym lepiej się nie sprawdzę). No i tym tropem tak naprawdę szłam i idę dalej. Wiedziałam, że prawo będzie dobrym wyborem, mimo że podanie składałam na jeszcze dwa inne kierunki (nadal powiązane z tą dziedziną). Mimo, że to nie były łatwe studia, to nie żałuję. Wiele godzin spędzonych w książkach, stresów, nerwów wyszło mi na dobre. Za kilka miesięcy bronię tytuł magistra i jestem dumna z tego, że się nie poddałam mimo wielu przeciwności.
    Niedorzecznym jest dla mnie, gdy to rodzina wybiera dla kogoś kierunek w jakim mają się kształcić. Studia to nie szkoła podstawowa czy gimnazjum. Tu już decyzję musimy podjąć samodzielnie. Na naukę akurat nigdy nie jest za późno, więc nawet kilka czy kilkanaście lat przerwy nie przekreśla naszej kariery na uczelni.

  12. Ja mam takie zdanie, że nie ma sensu studiowanie na siłę tylko na pokaz lub pod presją rodziny czy rówieśników. To nasza decyzja czy chcemy tego czy nie. Studia naprawdę nie są gwarancją na super pracę. Może być inżynier po studiach a i tak nie znajdzie pracy w zawodzie bo przyjmują tylko z doświadczeniem. I kółeczko się zatacza, jak zdobyć doświadczenie skoro przyjmują do pracy jak już je masz? Jednemu się uda, a drugi choćby miał złote dokumenty ze studiów pracy w zawodzie nie dostanie.
    Są ludzie którzy nie mają studiów a świetnie sobie radzą i mają lepszą pracę od tych posiadających „ten kwitek studiów”
    Pozdrawiam

  13. Rownież jestem tego zdania, że doświadczenie jest najważniejsze a nie studia. Ja nie skończyłam studiów i nie żałuję. Znam wiele osób które i bez tego zarabiają dużo kasy 🙂

  14. Ja sama jeszcze nie wiem co chcę robić w przyszłości i zastanawiam się czy pójść na studia, a może wybrać szkołę policealną 🙂

  15. Od razu po technikum te wszystkie rozmyślania papiery wyniki i wybór uczelni gdzie większość osób w klasie robiła to na zasadzie „idziemy razem tam a tam” Nie było to coś indywidualnego a uzależnione było od jakieś innej osoby… to już mnie trochę zraziło i w zgiełku tego wszystkiego gdy każdy mnie namawiał oprzytomniałam i powiedziałam stanowcze nie! Zatrzymałam się i powiedziałam, że nie wiem czego chcę, nie jestem pewna kierunku i nie chcę iść wydawać pieniędzy tylko by dostać złudny papierek.
    Wyjechałam za granicę na rok potem się gdzieś przekręciłam to tu to tam i spontanicznie już po ślubie wybrałam się do 2letniej szkoły kosmetycznej zaocznej choć wtedy każdy narzekał, że to moje widzi mi się – ale nie – skończyłam z celującymi wynikami a jednocześnie pięłam się w pracy i osiadłam na recepcji w bardzo dobrej klasie hotelu a swoje wykształcenie wykorzystuję dodatkowo i nie żałuję kompletnie takiego rozwoju sytuacji 😀

  16. Prace mgr obronilam 2 lata po skonczeniu studiow. Nigdy nie pracowalam w zawodzie i raczej nie bede. W wieku 19 lat nie wiedzialam co chce robiw i wybralam co wybralam. Studia na pewno przyczynily sie do mojego wlasnego rozwoju. Nie zaluje tych lat. Duzo zyskalam. Teraz wybralabym inny kierunek ale sama idea studiow mysle ze jest potrzebna. 🙂

  17. Ja skończyłam studia takie o jakich marzyłam, a mój mąż długo szukał swojego kierunku co ostatecznie skończyło się tym, że żadnych studiów nie skończył. Mimo tego, ma bardzo dobrze płatną pracę, wyższe stanowisko co świadczy tylko o tym, że bez skończonych studiów również można dojść daleko 🙂

  18. Ja niestety nie wybrałam się na studia, choć przyznam, że bym chciała. Może kiedyś mi się uda. Najpierw niech dzieci podrosną.

  19. Nie mam studiow choć maturę zdalam , ale zwyczajnie w swiecie na studia nie chciałam isc. Nie żałuję. I bez tego mam posadę kieriwniczą w handlu , robię to co lubię , a zarobkami przegonilam kolezanki z banku po studiach 🙂

  20. Ja zaczęłam studia na wydziale prawa, ale zderzenie z rzeczywistością sprawiło że ich nie skończyłam. Noe dawalam rady wkuwać i pracować jednocześnie, nie byłam takim fenomenem. Miałam kolezanki na roku, które dostały od rodziców mieszkania w centrum.warszawy i ich jedynym obowiązkiem była nauka. Ja musiałam pracować pięć razy w tygodniu od 7 do 15. Pozńiej zaszłam w ciążę i tak się skończyła moja przygoda ze studiami

  21. Ja będę chciała iść na studia zaoczne, żeby zdobyć większe kwalifikacje, a dokładniej papier na nie. Na studiach dziennych jest jeden wielki wyścig szczurów i ciągłe poniżanie siebie nawzajem. Chyba nie chcę przez to przechodzić.

  22. Ja postawiłam na rok przerwy, wiem jaki kierunek chcę skończyć i co chcę w życiu robić ale też chcę spróbować czegoś innego. Jak wyjdzie to się okaże

  23. Wybór studiów musi bazować na przemyślanej decyzji, a nie nacisku przez rodziców bądź otoczenie. Nic na siłę. Nie ma najmniejszego sensu iść na kierunek, w którym nie czujemy się dobrze. Ja powiedzmy nienawidzę nauk ścisłych, więc nie widzę sensu iść na studia np. zarządzania.
    Mam tytuł mgr na wydziale Filologicznym o specjalności Komunikacja Medialna. Nigdy nie czułam presji, a kierunek, który skończyłam został wybrany przeze mnie pełni świadomie. Kochałam media, pisanie i kreatywność, więc ten kierunek był kwintesencją tych trzech składników:) W zawodzie obecnie nie pracuje z pewnych przyczyn niekoniecznie zależnych ode mnie. I nawet jeżeli w przyszłości nie uda mi się dostać pracy w zawodzie nigdy nie będę żałowała tych 5 lat nauki na kierunku, który kochałam całym sercem!

  24. Marzyłam o skończeniu technikum, a następnie studiów, ale moje życie niestety potoczyło się inaczej. W Wieku 19 lat urodziłam Anastazje, która stała się dla mnie całym światem. Czy żałuję, że nie udało mi sie skończyć szkoły? Po części tak, ale z 2 strony … jeśli moje życie nie potoczyło by sie w ten sposób, nie miałam bym teraz ” mojego sensu życia ” , którym jest Anuśka i Jakub, to oni dają mi siłę do wszystkiego, ale obiecałam sobię, że jak tylko dzieci będą większe … skończę szkołę zaocznie i zdobędę to czego zawsze pragnęłam. Chcę pokazać rodzinie i wszystkim, że nawet jako młoda matka mogę spełniać Swoje marzenia, a dzieci nie są wcale w tym przeszkodą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here